Porady lekarza

Lecznicze właściwości cytryny

Lecznicze właściwości cytryny

Cytryna – owoc dodawany do herbaty, ryb i setki innych potraw. Jednak niewielu z was wpadłoby do głowy, żeby ten żółty i kwaśny owoc jeść bez niczego. Od razu można sobie wyobrazić, jak taka próba by się skończyła. Wykrzywieniem twarzy i kwasem w ustach. A jednak cytryna, mimo swojego nieprzyjemnego smaku, jest prawdziwą bombą zdrowotną, szczególnie jeśli chodzi o niedobory witaminy C. Jej brak w najgorszym przypadku może wręcz prowadzić do zachorowania na szkorbut, który w czasach wielkich odkryć geograficznych doskwierał marynarzom, i na który chorowali poszukiwacze złota w Ameryce. A do czego dzisiaj można używać cytryny poza skropieniem nią ryby? Przede wszystkim do leczenia przeziębień; miks miodu z cytryną potrafi zdziałać cuda jeśli chodzi o katar lub kaszel. Dodatkowo, woda z miodem i cytryną pita na czczo rano świetnie oczyszcza nasz organizm z toksyn. Co jeszcze? Naukowcy jednoznacznie stwierdzili, że cytryna działa zbawiennie na funkcje mózgu, zwiększając jego chłonność. Dzięki cytrynie, a główne dzięki zawartej w niej terpenie regulowana jest synteza cholesterolu w ciele człowieka, a witamina C dodatkowo wzmacnia cały system immunologiczny. Cytryny, a właściwie aromatu cytrynowego można używać również przy aromaterapii. Wystarczy pięć do dziesięciu kropel olejku eterycznego z cytryny by aktywizować działanie naszego umysłu i pamięci. Zapach cytryny i cytrusów w ogóle ma również łagodzić uczucie stresu.

Domowe oczyszczanie twarzy

Domowe oczyszczanie twarzy

Każda kobieta chciałaby mieć czystą, promienną i jednolitą cerę na twarzy, wyglądającą jak z reklam kremów przeciwzmarszczkowych. Jednak dopóki w aptekach nie zaczną sprzedawać Photoshopa w pastylkach, trzeba ograniczyć się do rzeczywistych i realnych sposobów dbania o nasz wygląd. Na szczęście jest kilka sposobów na to, by oczyścić naszą twarz i jak najdłużej utrzymać zdrowy i promienny wygląd. Przede wszystkim możemy zastosować tradycyjne, domowe sposoby, znane jeszcze naszym babciom. Jedna z nich to „parówka”, czyli wykorzystanie pary wodnej do otwierania porów i pobudzenia krążenia. Dzięki temu łatwo pozbędziemy się z organizmu toksyn i nadmiaru tłuszczu, który wydzielany jest przez naszą skórę. Jak zrobić taką „parówkę”? Do gorącej wody dodajemy zioła, takie jak tymianek i mięta pieprzowa, które zniwelują wągry i ożywią skórę, przywracając jej zdrowy wygląd. Po takim ogrzaniu i nawilżeniu skóry, najlepiej wacikami, usuwamy to, co wydaliła nasza skóra i oczyszczamy ją przed nałożeniem maseczki, również domowej roboty. Możemy przetrzeć skórę maślanką zmieszaną z sokiem z cytryny i z miodem. Do ratowania skóry świetnie nadaje się również maseczka rozmiękczająca z siemienia lnianego, fiołka trójbarwnego, lipy i nostrzyka, które zalewa się ciepłą wodą. Taką maseczkę nakładamy na twarz na góra dziesięć minut. Możemy użyć też maseczki z samego siemienia lnianego, która zmiękcza naskórek, wygładza skórę i łagodzi podrażnienia.

Przebarwienia słoneczne – jak się pozbyć

Przebarwienia słoneczne - jak się pozbyć

Urlop był wyjątkowo udany, pogoda się sprawdziła, było ciepło i słonecznie? Niestety wraz z najnowszą opalenizną na naszej skórze pojawiły się dodatkowe, dziwne piegi. Cóż to takiego i jak sobie z tym poradzić? Prawdopodobnie dorobiliśmy się przebarwień słonecznych, które są wynikiem zaburzenia pigmentacji w naszej skórze i nagromadzenia nadmiaru melaniny. Na przebarwienia narażone są przede wszystkim kobiety, a te niecodzienne i niechciane piegi najczęściej pojawiają się na policzkach, dekolcie, nosie, czole, a nawet nad górną wargą. Jeśli znikną wraz z ciemniejszą barwą skóry nie ma problemu, ale jeśli zaczną same ciemnieć i na dobre gościć się na naszej skórze, mamy pełne prawo powiedzieć im: żegnajcie. Jak jednak pozbyć się plamek tworzących przebarwienia słoneczne? Nie jest to łatwe, ale też nie niemożliwe. Po pierwsze należy wybrać do tego odpowiednią porę roku. Najlepiej zacząć walkę z przeważającym liczbowo przeciwnikiem jesienią, zimą, ostatecznie wczesną wiosną. Nie musimy się też obawiać kosztownych wizyt u lekarza, jest szansa, że poradzimy sobie z tym problemem w domu. W sklepie specjalistycznym lub aptece musimy zaopatrzyć się w kremy lub żele zawierające środki rozjaśniające albo depigmentacyjne. Są to przede wszystkim: popularna witamina C, kwasy owocowe, kwas kojowy lub arbutyna. Takie środki stosowane regularnie powinny dać efekt po mniej więcej sześciu tygodniach. Jeśli nie, czeka nas prawdopodobnie wizyta u kosmetyczki lub kosmetolożki.

Jak uniknąć przebarwień słonecznych

Jak uniknąć przebarwień słonecznych

Każdy organizm na świecie potrzebuje do życia słońca. Nie tylko dlatego, że słoneczny poranek działa na nas o wiele lepiej niż deszczowy świt, ale przede wszystkim dlatego, że promienie słoneczne zawierają niezbędne do życia elementy. Bez słońca skóra ludzka traci melaninę, a człowiek może zacząć popadać w depresję. Wszystkie zwierzęta bez słońca straciłyby kolory, a potem oślepły, przykładem mogą być choćby kraby żyjące w ciemnych jaskiniach. Także żadne rośliny też nie urosną bez słońca, a te pozbawione światła stracą kolor i szybko zwiędną. Dlatego gdy domagamy się urlopu na słonecznej plaży postępujemy jak najbardziej zgodnie z potrzebami naszego organizmu. Jednak przesada w drugą stronę także nie wpłynie najlepiej na nasze zdrowie. Nadmiar słońca to nie tylko ryzyko udaru i poparzeń, ale także bardziej długotrwałe w skutkach niechciane przebarwienia słoneczne. Czym są i jak ich uniknąć? Przebarwienia słoneczne na skórze związane są z zaburzeniami w pigmentacji skóry, a przede wszystkim w nadmiarze zgromadzonej melaniny, która wywołuje na skórze niewielkie i nieregularne plamki przypominające piegi. Niestety z czasem zamiast zniknąć mogą przybrać ciemniejsze zabarwienie i zostać z nami na stałe. Jak więc uniknąć przebarwień? Przede wszystkim nie powinniśmy za często korzystać ze sztucznego słońca, czyli po prostu z solarium. Także opalanie się w godzinach od dziesiątej do szesnastej, szczególnie bliżej równika, jest niewskazane. Warto również pamiętać o korzystaniu z kremów przeciwsłonecznych, które blokują nadmiar szkodliwych promieni.

Schemat żywienia niemowląt

Schemat żywienia niemowląt

Żywienie małego dziecka do najprostszych nie należy. Media i poradniki epatują jedynymi i słusznymi produktami, każda ciotka w rodzinie ma swoje własne rady, a i dziecko jak się okazuje również ma coś do powiedzenia, gdy skutecznie odmawia zjedzenia super zdrowego i pełnego składników odżywczych posiłku. Jeśli jednak upieramy się nad stworzeniem konkretnego i długofalowego jadłospisu dla dziecka, warto zastanowić się nad skorzystaniem ze Schematu Żywienia Niemowląt. Czym właściwie jest Schemat Żywienia Niemowląt i „jak to się je”? Najprościej rzecz ujmując, jest to zestaw zasad opracowanych w dziedzinie żywienia przez specjalistów w tym temacie. Warto się nim kierować, gdy nie do końca wiemy, jakie posiłki i nowe składniki powinny znaleźć się w niemowlęcym jadłospisie. Schemat Żywienia podaje dosyć dokładne informacje o tym, co, kiedy i w jakiej ilości powinno się podać naszej najmłodszej pociesze. Jednak nie jest to zespół nakazów, od których nie można zrobić odstępstw, a raczej zbiór luźnych wskazówek, który pozwala każdej matce na dopasowanie posiłków do indywidualnych potrzeb dziecka i własnych przekonań. Jakie są główne punkty stosowania SŻN? Do trzeciego miesiąca dziecko powinno być karmione mlekiem matki lub mieszanką mleczną. Pierwsze zmiany w żywieniu powinny nastąpić w czwartym-piątym miesiącu, gdy można wprowadzić lekkostrawne warzywa, owoce oraz produkty zbożowe.

Zielona herbata i cera

Zielona herbata i cera

Zielona herbata potrafi zdziałać cuda. Nie tylko świetnie nawadnia organizm, ale według badań prowadzonych przez naukowców z Collegium Medycznego Stanu Georgia w Ameryce Północnej, napar z liści zielonej herbaty może również zbawiennie wpływać na naszą cerę. I to nie tylko na jej zdrowy i młody wygląda, ale również na różne choroby skórne związane ze stanem zapalnym. To przede wszystkim łupież, ale także jej poważniejsza odmiana: łuszczyca. Jak to możliwe? Zawarte w zielonej herbacie polifenole, a przede wszystkim EGCG, czyli galusan epigalokatechinu pobudzają aktywność genu kaspazy odpowiedzialnego właśnie za cykl życiowy komórek odpowiadających za nabłonek. Natomiast badania potwierdzają, że u osób chorujących na łuszczycę właśnie aktywność genu powodującego kodowanie kaspazy 14 wyraźnie spada. Zastanawiacie się pewnie, jeśli to takie proste, czemu niewiele osób o tym wie i nie używa się zielonej herbaty do leczenia łuszczycy? Cóż, po pierwsze to dosyć nowe badania, a po drugie, czemu firmy farmaceutyczne miałyby rozgłaszać, że stojąca na półkach w sklepie spożywczym zielona herbata działa tak samo dobrze jak kremy na łuszczycę lub szampony przeciwłupieżowe? Oczywiście, dawka polifenoli zawarta w herbacie nie jest tak duża jak w produktach specjalistycznych, ale nie da się zaprzeczyć, że u osób, które chorują na wczesne lub niewielkie stadia chorób skóry, może mieć ona zbawienny wpływ. Problem polega na tym, że polifenole zawarte w herbacie wchłaniają się do organizmu w niewielkim tylko stopniu, nie należy więc oczekiwać nadzwyczajnych efektów po jednej filiżance.

Idealna dieta dla sześćdziesięciolatki

Idealna dieta dla sześćdziesięciolatki

Nigdy nie jest za późno na to, by stać się kimś idealnym. Dlatego nawet jeśli dobiliście do wieku uważanego za stosownego do nazywania człowieka seniorem, ale nadal czujecie się młodzi i chcielibyście wyglądać zdrowo i szczupło, mamy dla was kilka porad jak uzyskać drugą młodość i odzyskać dawny wygląd. Jednak zrzucenie kilku zbędnych kilogramów nie jest w takim wieku najprostsze. Nie ma już galopującego metabolizmu, a i z maratonów większość raczej już zrezygnowała. Skończyły się również czasy, gdy można było się objadać do woli wszystkim tym, co wpadło w oko. Należy być rozważnym w tym co się je, a przede wszystkim pilnować tego ile kalorii kryje się w posiłkach. Z czasem organizm człowieka zwalnia, a w związku z tym zwalnia i funkcjonowanie jego poszczególnych procesów. Do tego dochodzą zmiany hormonalne, nieubłaganie związane z procesem starzenia się. Potrzebna jest więc dieta przede wszystkim zrównoważona i jednocześnie pobudzająca przemianę materii. Nie można się jednak katować drastycznymi dietami, które tylko zaszkodzą. Dlatego do produktów wysokobiałkowych i warzywnych należy dołączyć może nie wspomniane maratony, ale szybsze spacery, a także gimnastykę w domu, wizyty na basenie, wycieczki rowerowe albo fitness. Wszystko w zależności od tego jaka jest nasza kondycja fizyczna i z czym damy sobie radę. Pamiętajmy, że z każdym dniem będzie nam szło łatwiej i szybciej. Pozwólmy organizmowi przypomnieć sobie jak to było, gdy był o wiele młodszy i pełen werwy.